Jacek Antczak .info

NOTE: To use the advanced features of this site you need javascript turned on.

Start arrow Reportaże
Reportaże Drukuj Poleć znajomemu
21.12.2007.
"W Radwanicach najlepiej idą romanse", debiutancka książka Jacka Antczaka, to opowieść o Dolnym Śląsku i Dolnoślązakach rozpisana na 34 reportaże. Wrocławski dziennikarz posługując się dynamicznym, reporterskim zapisem opowiada o niecodziennych zdarzeniach, albo z pozoru zwyczajnych miejscach przez pryzmat ludzi - ich losów, pasji, miłości. Kreśląc sylwetki swoich bohaterów, autor obserwuje znaczące szczegóły, przytacza nieznane fakty, jednocześnie pisząc jasnym, czasem pełnym humoru, czasem dramatyzmu, stylem. Ze swadą - z dialogów i sytuacji - maluje portrety ludzi i miejsc.
Reporter zaczyna swoją opowieść przedstawiając chrząszcza z Namibii, który wpłynął na życie dwóch wrocławian: mało znanego naukowca i słynnego koszykarza.

Pisze też m.in. o mordercach, których lubi pewien zakonnik, o wielkiej awanturze o słodki przedmiot pożądania ze Śnieżki, o niemieckim Stalinie, który w Przesiece żył pod jednym dachem z polskim żołnierzem, o sołtysie, który zaczął rządzić Ciechanowicami za czasów Bieruta i wytrzymał na stanowisku do Kwaśniewskiego. Przypomina jak Michael Jackson powiedział nam w Lubiążu "I love you" i jaki dramat przeżyli mieszkańcy Kłodzka podczas powodzi tysiąclecia.

W "części wrocławskiej" wyjaśnia dlaczego Solorz zbudował "Bar" na Świdnickiej, skąd się wzięły mrówki w mrówkowcu na Drukarskiej, półkowniki na Proletariackiej, a Kurdowie na Strzegomskiej.

Z książki Jacka Antczaka dowiecie się jednak najważniejszego, dlaczego, choć reportaż jest królem dziennikarstwa, to jednak... w Radwanicach najlepiej idą romanse.
Zmieniony ( 21.12.2007. )