|
Cesarzowa reportażu - Max Fuzowski "Newsweek" |
|
|
|
20.01.2008. |
|
Poproszona o określenie siebie w trzech zdaniach Hanna
Krall odpowiedziała: "Dlaczego w trzech. W jednym zdaniu. Jestem
reporterką". Właśnie ukazały się wywiady, z których pochodzi ten cytat.
Tekst powstał z wypowiedzi udzielonych przez Krall kilkudziesięciu różnym
pismom. Autor wyboru, wrocławski dziennikarz Jacek Antczak, zmiksował z
kilkuset stron rozmów dwanaście nowych wywiadów. To nie mogło się udać. A
jednak.
Dzięki redaktorskiej pracy Antczaka i samej Krall
udało się stworzyć opowieść biograficzną i niepotrzebne były do tego rozmowy o
jej prywatności. Wystarczyły pytania o bohaterów, teksty, sposób pisania. Z
wywiadów wyłania się obraz reporterki wrażliwej, piszącej blisko ludzi. Z jej
mikroobserwacji tworzy się jednak obraz dramatów o zasięgu totalnym. To inne podejście
niż prezentowane przez Ryszarda Kapuścińskiego, a mimo to można nazwać Krall
cesarzową reportażu. Dowodem uwierzytelniającym to określenie jest zbiór
"Żal", w którym znalazł się wybór tekstów z jej pięciu książek. To reportaże,
w których autorka odnajduje okaleczonych przez wojnę bohaterów. W każdym z
niezbyt długich, bo kilku- czy kilkunastostronicowych tekstów, udaje jej się
zamknąć życie człowieka, jego uczucia, myśli. Krall nie opisuje tylko wojennej
traumy, stara się zrozumieć, jak wpłynęła ona na to, co potem. Nie używa przy
tym zbędnych słów, ozdobników. Jest brutalna, jej teksty atakują czytelnika, a
cechuje je reporterska dociekliwość, która nie pozwala autorce przeoczyć nawet
najmniejszego detalu.
Recenzja Maksa Fuzowskiego ukazała się w
tygodniku Newsweek w maju 07
|
|
Zmieniony ( 31.01.2008. )
|